Idą spore zmiany w produkcji iPhone’ów

logo apple
Fot: Pixabay

Apple od pewnego czasu zaczęło dywersyfikować produkcję swoich urządzeń. Początkowo firma z Cupertino współpracowała z chińskimi podwykonawcami, jednak za sprawą kilku czynników, o których opowiem Wam za chwilkę, idą zmiany. Spore zmiany.

„Made in India”?

Do tej pory z napisem „made in India” mogliście się zetknąć, jeśli przez Wasze dłonie przeszedł iPhone 7, iPhone X lub Xr. Apple w ten sposób nie tylko zmniejsza uzależnienie od Chin, ale i ogranicza podatki. Precyzując, firmie odpada wtedy podatek importowy w wysokości 100 dolarów na każdy z modeli sprzedawanych w Indiach. Jest to wpisane w politykę „Make my India”, którą jakiś czas temu ogłosił premier tego państwa.

Firma jest też „zachęcana” przez administrację USA do przeniesienia części produkcji do USA, aby wspierać rodzimy przemysł. Apple wykonało już pewne kroki w tym kierunku, jednak spora część produkcji wciąż odbywa się poza Stanami Zjednoczonymi. The Economic Times poinformował, że Indie włączyły się do walki o gigantów rynku IT na poważnie. Ruszają nowe programy pomocowe, a jeśli firma wykaże, że inwestycja jest związana z przeniesieniem produkcji z Chin lub Korei Południowej, może liczyć na 40-procentowe ulgi podatkowe.

Aparat w smartfonach Apple będzie… przełomowy?!

Apple nie pozostało bierne na te decyzje rządu Indii i planuje przenieść 20% swojej produkcji do tego państwa w ciągu najbliższych pięciu lat. Zmiany w prawie chce też wykorzystać Foxconn, Oppo oraz Vivo. Na pewno sporą rolę odgrywa też tocząca się wojna handlowa między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Nie wiadomo, kiedy dojdzie do zawirowań i czy aby w odwecie za działania wymierzone w Huawei, rząd Państwa Środka nie nałoży wysokich ceł lub całkowicie nie zablokuje produkcji firmom ze Stanów.

Tim Cook i spółka najwyraźniej chcą być gotowi na taki rozwój wydarzeń, dlatego już teraz inwestują w linie produkcyjne w Indiach. Pewnego rodzaju ciekawostką, którą warto zakończyć ten wpis jest informacja o tym, jakoby chińskie firmy były traktowane przez władze Indii bardzo wybiórczo. Podobno producenci, którzy chcą przenieść się z produkcją do tego państwa mogą potrzebować dodatkowej zgody, którą każdorazowo wydaje tamtejszy Minister Spraw Wewnętrznych.

Inicjatywa nie rozwiązuje problemu minerałów, z których są wytwarzane m.in. półprzewodniki oraz hi-tech. Te stale i niezmiennie znajdują się na chińskiej ziemi, dlatego też, wbrew temu co mogłoby się wydawać, Chiny wcale nie są na przegranej pozycji.

źródło: The Economic Times, opracowanie własne