Pompka Xiaomi to niezwykle przydatny gadżet

Automatyczna pompka Xiaomi
Źródło: mi-home.pl

Ile razy mieliście ochotę pojechać gdzieś rowerem lub zagrać w piłkę, ale akurat zeszło całe powietrze z opony czy piłki? Miałem kilka takich sytuacji, a rozwiązaniem może być automatyczna pompka Xiaomi.

No dobra, trochę minąłem się z prawdą, ponieważ nie pamiętam kiedy ostatnio jeździłem dłużej na rowerze lub musiałem napompować koło. Zdecydowanie inaczej jest w przypadku gry w piłkę. W ostatnich miesiącach nieco odpuściłem, ale wcześniej starałem się w miarę regularnie wychodzić, żeby trochę pokopać. Jestem z pokolenia, w którym każdy chłopak miał piłkę… ale mało kto miał pompkę. Zdarzało się, że przez to musieliśmy z kumplami zmieniać plany, a trochę ruchu na pewno by mi się przydało.

Rozwiązaniem może być automatyczna pompka Xiaomi, która według zapewnień producenta jest uniwersalnym gadżetem dla kierowców, rowerzystów i domorosłych piłkarzy. Mi Portable Electric Air Pump – bo tak nazywa się ta pompka – jest kompatybilna z różnymi dyszami, ma funkcję automatycznego odcięcia pompowania (eliminuje to wieczny problem przy piłkach, czy już jest ok czy jeszcze trochę?) oraz wyświetlacz pokazujący aktualne ciśnienie. Awaria zdarzyć się może również nocą, więc Xiaomi wyposażyło ten gadżet w latarkę.

Automatyczna pompka Xiaomi
Źródło: mi-home.pl

Największą zaletą tej pompki jest oczywiście jest mobilność. Nie dość, że jest mała i zgrabna, to ma w sobie dość spore ogniwo. Według producenta tak prezentują się jej możliwości:

  • Opona rowerowa – 8 pełnych napompowań i 3 minuty na jedną oponę;
  • Opona samochodowa – 5 pełnych napompowań i 6 minut na jedną oponę;
  • Opona motocyklowa – 6 pełnych napompowań i 6 minut na jedną oponę;
  • Piłka (wielkość 5) – 41 pełnych napompowań i 1 minuta na piłkę.

Z mojej perspektywy pompka Xiaomi wydaje się dobrą opcją, szczególnie dla kierowców. Gdybym jeździł gdzieś regularnie, pewnie sprawiłbym sobie taki gadżet, żeby częściej sprawdzać ciśnienie w oponach. Obecnie wszystkie dłuższe wyjazdy zawsze zaczynam od stacji, żeby skontrolować ten aspekt.

Pompka jak już wspomniałem jest dość mała, a ładuje się ją poprzez port microUSB. Przeszła ona również testy wytrzymałościowe, więc jest duża szansa, że nawet wrzucona do bagażnika przetrwa długie miesiące.

Jej obecna cena to 179 złotych. Dużo jak za pompkę, mało jak za uniwersalny gadżet, który może uratować skórę w kryzysowej sytuacji. Sami oceńcie jak na nią patrzycie.

Źródło: mi-home.pl