Będzie można edytować wysłane wiadomości w iMessage?

logo apple
Fot: Pixabay

Apple ma na swoim koncie wiele patentów. Niektóre z nich są świetne, podczas gdy część – delikatnie mówiąc – raczej nie powinna ujrzeć światła dziennego. I szczerze mówiąc, uważam, że rozwiązanie, jakie rozważa teraz producent, raczej nie powinno się pojawić w proponowanej formie.

Edycja wysłanych wiadomości przez iMessage – naprawdę tego potrzebujemy?

Należy rozpocząć od tego, że w tej chwili mówimy tylko i wyłącznie o wniosku patentowym. Wniosku, który został zgłoszony w poprzednim tygodniu, a więc jest to typowa świeżynka. Zgłoszenie patentowe opisuje model działania programu lub funkcji, która będzie odpowiadać za możliwość dalszej edycji dla wiadomości, które zostały już wysłane przez iMessage.

Filozofia działania jest wręcz banalna. Po wysłaniu wiadomości, będzie można tapnąć na wybrany tekst. Rozwinie się drzewko możliwych działań, gdzie główną innowacją będzie interfejs edycji wiadomości tekstowej. Po przejściu dalej, możemy poprawić wiadomość i zaznaczyć, aby u wszystkich odbiorców wyświetlała się nowa, uaktualniona treść.

edycja iMessages
Fot za: MacRumors

Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że przy takiej wiadomości będzie widoczna ikonka, która podpowie, że była ona edytowana. Jeśli odbiorca na nią naciśnie, to będzie mógł podejrzeć historię edycji. Jeśli więc ktoś napisze SMS-a o treści „zamawiam pizzę z ananasem” i wyśle ją do znajomego szefa pizzerii, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wyedytować ją do poziomu „zamawiam pizzę pepperoni”. Niby sytuacja zostanie ugaszona w zarodku, ale odbiorca będzie mógł przejrzeć historię edycji, więc – w razie czego – ananasa raczej się nie wyprzemy 😉

Apple zarobi mniej, ale dramatu nie będzie

W zgłoszeniu nie pojawia się informacja o tym, że tekst będzie można edytować tylko przez pewien czas po wysłaniu, na przykład przez kwadrans. Trochę szkoda. Mówi się też, że Apple wprowadzi tryb podpowiedzi. Może on działać podobnie do tego, co oferuje Android. Jeśli mamy kilka programów, które potrafią otworzyć na przykład zdjęcie, to iOS będzie potrafił zapytać się użytkownika o to, czy chce użyć domyślnej aplikacji od Apple czy zamiennika. W przypadku odpalenia nieobsługiwanego przez soft Apple programu, rozwiązanie ma oferować tryb podpowiedzi, który najpewniej będzie powiązany z iStore.

Na ten moment jest to tylko zgłoszenie patentowe i nie można jednoznacznie orzec, czy firma z logo nadgryzionego jabłka przystąpi do jego realizacji. Mam jednak co do tego typu nowości mieszane uczucia. Post na forum zwykle można edytować tylko przez pewien czas. Twitter nie daje możliwości edycji i świat z tego powodu raczej się nie załamał. Tak samo, jak raz wysłany SMS również nie zezwala na tego typu zabieg.

Oczywiście, po drugiej stronie mamy Facebooka czy Instagrama, jednak nie można powiedzieć, by edycja wysłanych wiadomości była czymś powszechnym. Wydaje mi się, że trzeba po prostu czekać na rozwój wydarzeń, jednak – w ostatecznym rozrachunku – nie zdziwię się, jeśli wprowadzenie tego narzędzia podzieliłoby społeczność internautów.

źródło: MacRumors, opracowanie własne