Samsung wypuszcza na rynek odkurzacz bezprzewodowy

Fot: producenta

Myśląc o odkurzaczu wciąż przed oczyma mamy kabel, który sprawia, że jesteśmy uwiązani do gniazdka z prądem. Ten stan rzeczy powoli się zmienia. Także za sprawą Samsunga, który chce podbić branżę odkurzaczem o dumnie brzmiącej nazwie POWERstick Jet.

Producent postanowił promować to urządzenie wokół jego trzech-czterech głównych cech. Wysokiej mocy ssącej, która wynosi aż 200W. Firma skupia się też na podkreślaniu wygodnej, wolnostojącej stacji ładującej oraz filtracji HEPA. No i oczywiście, wolność. Pełna wolność od okablowania i całej tej otoczki, która sprawia, że odkurzanie wielu z nas raczej nie kojarzy się zbyt dobrze. Jeśli nie ufacie automatycznym odkurzaczom, to POWERstick Jet to pewnego rodzaju alternatywa.

Odkurzacz, który można rozbudować

Pewnego rodzaju ciekawostką, jaką w swój odkurzacz zaimplementował Samsung jest możliwość zakupu dodatkowego akumulatora. Zapewni on nawet i 120 minut czasu pracy urządzenia z dala od stacji dokującej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zdać się na domyślną, wchodzącą w skład zestawu, baterię. Ta powinna wystarczyć na godzinę pracy. Umówmy się, w tym czasie spokojnie można posprzątać zarówno średniej wielkości mieszkanie, jak i dom.

Fot: prodcenta

W zestawie znajdziecie też szczotkę Soft Action Brush, która wykonana jest z antystatycznego włosia. Znajduje się ona na głowicy, która obraca się o 180 stopni, co – zdaniem producenta – pozwoli dotrzeć nawet do najbardziej odległych zakamarków. Odkurzacz POWERstick Jet nie jest też zbyt ciężki. Samsungowi udało się zmieścić w wadze, która wynosi 2,7 kilograma. Deklarowana głośność minimalna, to 86 decybeli. Pojemnik na nieczystości ma pojemność 500 mililitrów, a po zdemontowaniu można go przemyć wodą.

Wydaje się, że dla wszystkich tych, którzy nie boją gimnastyki, z jaką nieodłącznie wiąże się odkurzanie, jest to ciekawa opcja. Niestety producent nie pochwalił się jeszcze ceną, jaką będziemy musieli zapłacić za odkurzacz. Patrząc po kwocie, jaką wciąż zapłacić za Samsunga PowerJet, nie byłbym zdziwiony, gdyby Koreańczycy wycenili to urządzenie w Polsce na kwotę wyższą niż dwa tysiące złotych.

Na szczegóły trzeba jednak poczekać. Gdy tylko ustalimy cenę urządzenia, zaktualizujemy ten wpis.