192 Mpix aparat w smartfonie? To dość prawdopodobne

192 mpix aparat
Fot: producenta

Rywalizacja na megapiksele to dość długi, pełen niespodziewanych zwrotów akcji konflikt, w jakim od lat mierzą się producenci smartfonów. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce czeka nas kolejny rozdział tej opowieści.

Matryca 192 Mpix w smartfonie?

Przez jakiś czas wydawało się, że długo nie przebijemy psychologicznej bariery 100 Mpix. Dziś wiemy już, że były to złudne nadzieje. Wyścig zaczął Samsung, który opracował 108 Mpix moduł pod koniec zeszłego roku. Mało tego, wiemy też, że producent ma dość zaawansowany stan prac nad 150 Mpix oczkiem aparatu. Podobno pierwszym producentem, który przetestuje to rozwiązanie w praktyce będzie Xiaomi. Podobno Oppo i Vivo nie zamierzają tylko stać i się przyglądać, ale na ich ruch poczekamy raczej do 2021 roku.

Wróćmy jednak do 192 Mpix modułu. Podobno ma on współpracować ze Snapdragonem 765G, którego moc jest tak potężna, że ten średniak bez trudu powinien poradzić sobie z pracą z aparatem generującym fotki w takiej rozdzielczości. Zabawne, bo jeszcze kilka lat temu byłoby to absolutnie nie do pomyślenia, a dziś? Sami widzicie. Procesor ze średniej półki obsłuży taką rozdzielczość. Haczykiem ma być rzekomy brak wsparcia dla HDR, ale przecież fani cyferek i tak będą zachwyceni 😉

DXOMark: Huawei P40 Pro to najlepszy foto smartfon!

Zdania co do tego, która firma zaskoczy taką matrycą są podzielone. Paradoksalnie, w tym konkretnym przypadku źródłem plotki nie jest matryca sama w sobie, ale procesor. Można stwierdzić, że mamy tutaj dwóch głównych podejrzanych. Jest to LG, który niebawem ma ogłosić urządzenie bazujące na Snapdragonie 7xx, które wspiera łączność 5G, ale nie powinniśmy skreślać też Xiaomi. Pytanie, czyja matryca znajdzie się w tym urządzeniu? Samsunga? A może wszystkich nas zaskoczy Huawei lub Sony?

Żeby było jeszcze ciekawiej, Qualcomm już jakiś czas temu potwierdził, że Snapdragon 865 obsługuje aparaty do rozdzielczości 200 Mpix. Wiele źródeł skłania się też ku stwierdzeniu, że producent już teraz współpracuje z producentami optyki nad nową generacją matryc, która miałaby wnieść fotografię mobilną na jeszcze wyższy poziom. Rodzi się tutaj jednak dość ważne pytanie: czy naprawdę musimy aż tak bardzo pompować cyferki? Przecież czasem matryca o skromnej rozdzielczości zbliżonej do 32 Mpix zapewnia obłędnej jakości fotografie. Wystarczy tylko poświęcić nieco czasu na optymalizację oprogramowania.

źródło: AndroidAuthority, opracowanie własne