Czekasz na Note 20? Mam dobre i złe wieści

samsung galaxy s20 ultra 5g
Fot: własne

Rodzina Galaxy Note 20 jest pełna kontrowersji. Niby będą innowacje, ale niekoniecznie takie na które czeka społeczność. Czy gdyby położyć te dobre i „złe” plotki, to pozytywy nowego Notatnika przeważą? Nowa plotka daje na to spore szanse.

Samsung jednak pójdzie w Snapdragona?

Do tej pory były to raczej plotki. Owszem, część z nich można było brać za całkiem wiarygodne, jednak wciąż pozostawało parę znaków zapytania. A później do akcji wkroczył znany leakster, @IceUniverse, który krótko, zwięźle i na temat podsumował to, co już wie o najmocniejszym z tegorocznych urządzeń – Samsungu Galaxy Note 20 Ultra 5G. Poza kilkoma informacjami, jakie przewinęły się przez branżę, są też dwie – w mojej opinii – dość ważne informacje.

Przede wszystkim, pojawia się jedno stwierdzenie, którego wielu fanów Samsunga zapewne nie chciało usłyszeć. Urządzenie ma być traktowane raczej jako „upgrade” zeszłorocznego Note’a a nie rewolucyjną nowość. Pośrednio oznacza to, że na froncie jednak pojawi się dziurka, w której firma ulokuje kamerkę selfie. Raczej nie ma co liczyć na kamerę, która będzie zintegrowana z wyświetlaczem. Szkoda, jak dla mnie byłby to wielki gamechanger.

Dowiadujemy się też, że urządzenie będzie pracować pod kontrolą Snapdragona 865+, który będzie raczej upgradem cenionego Snapa 865. Czy pożegnamy Exynosy? Taka informacja nie pojawia się w tweecie, ale nie można wykluczyć, że Exynos 992 pojawi się na kilku rynkach. Do tej pory ten procesor dominował w Europie i w Korei Południowej. Częstotliwość odświeżania – tak samo, jak w Samsungu Galaxy S20 Ultra 5G – wzrośnie dwukrotnie: z 60 do 120 Hz, a telefon będzie pracował w rozdzielczości QHD+.

Warto rozwinąć nieco szerzej informacje o technologii LTPO. Jest to nowy (czy też może raczej unowocześniony) rodzaj matrycy, który ma zapewnić smartfonowi z logo Samsunga lepsze wyniki pracy na jednym cyklu ładowania. Nad podobnym pomysłem rzekomo zastanawia się Apple. U firmy z logo nadgryzionego jabłuszka technologia ma nosić nazwę ProMotion 120 Hz i pozwoli na dynamiczne dopasowywanie częstotliwości odświeżania w zależności od treści i kondycji ogniwa.

Liczymy też na nowe tryby pracy aparatu oraz znaczący upgrade rysika. Niestety, @IceUniverse nie podaje tutaj żadnych szczegółów. Co jeszcze wiemy? Można liczyć na ekran o przekątnej 6,9 cala (20:9), 12 GB pamięci RAM i 128 GB miejsca na dane w podstawowej wersji. Na rynku ma pojawić się też nieco lepiej uzbrojony Samsung Galaxy Note 20 Ultra: z 16 GB RAM i 512 GB na dane użytkownika. Cena i pojemność akumulatora to wciąż zagadka. Można jednak podejrzewać, że tanio nie będzie.

źródło: IceUniverse na Twitterze, opracowanie własne. Na zdjęciu głównym: Samsung Galaxy S20 Ultra 5G