E-Mark Colop to pieczątka z przyszłości

Fot: producenta

Rynek pieczątek jest raczej dość nudny, przewidywalny. Trudno byłoby stwierdzić, że dzieje się tutaj coś ciekawego. Na szczęście E-Mark Colop, udowadnia, że nawet w tak specyficznym segmencie rynku można stworzyć prawdziwą perełkę. Kliknijcie, bo naprawdę, jest co podziwiać.

Jeśli – tak samo jak ja – macie przed oczyma zwykłą, nudną pieczątkę, która pozwala na mniej lub bardziej kreatywne podbicie na przykład firmowego dokumentu, to wyrzućcie ten obraz z pamięci.  Urządzenie z logo E-Mark to produkt, który sklasyfikowałbym gdzieś między pieczątką przyszłości, a mini-drukarką, która na dodatek pozwala na tworzenie swoich własnych projektów i wgrywanie ich na urządzenie dzięki aplikacji producenta.

E-Mark stworzył swoje wersje apek dla Apple oraz na Androida. Nasza rola ogranicza się w zasadzie do sparowania wybranego smartfona lub tabletu z pieczątką poprzez sieć WiFi lub przez portu USB. Następnie musimy stworzyć lub wgrać wcześniej przygotowaną grafikę. Producent dostarcza też kilka gotowych szablonów „okolicznościowych”. Na samym końcu czeka nas już tylko eksport grafiki do urządzenia. Pamięć E-Marka Colop pozwala na przechowywanie trzech projektów w tym samym czasie.

Co się dzieje później? Cóż – jak można zobaczyć powyżej – dzieje się magia. Możemy nanosić przygotowane znaki wodne, dane adresowe firmy, a nawet teksty czy grafiki stworzone na różne okazje, na przykład na wesele czy urodziny bliskich. Co ważne, sprzęt współpracuje nie tylko z kartkami formatu A4 czy kopertami, ale i wieloma innymi tworzywami. Dla mnie to wynalazek, który w niedalekiej przyszłości na pewno wywalczy sobie miejsce na rynku.

Fot: producenta

Pomyślcie, nie dość, że to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które w ramach swojej działalności zawodowej tworzą na przykład imienne zaproszenia na imprezy, to na dodatek bez chwili zawahania jestem sobie w stanie wyobrazić E-Marka Colop w świecie Public Relations, gdzie nieraz trzeba się wyróżnić. Idea jest naprawdę dobra i mam ogromną nadzieję, że przyjmie się ona na naszym rynku. Akcesorium można kupić na oficjalnej stronie producenta, choć – niestety – wymaga to wypełnienia całego formularza z wieloma danymi. Naprawdę, nie można było jakoś tego uprościć?

źródło: strona producenta