Motorola EDGE+ to kawał smartfona, który skrywa kilka ciekawych rozwiązań

Motorola EDGE+
Fot: producenta

Motorola EDGE+ jest najnowszym flagowcem Motoroli. Jest to pierwszy topowy telefon tego producenta od kilku dobrych lat. Urządzenie powoli wchodzi do sprzedaży, a ekipa PBKreviews wzięła to urządzenie pod lupę, przy okazji rozbierając je na czynniki pierwsze 😉

Motorola EDGE+ specyfikacja techniczna

Urządzenie ma ekran o przekątnej 6,67 cala, który wykonany jest w technologii OLED i ma proporcje 19,5:9 pracując przy tym w rozdzielczości Full HD+. Ekran jest bardzo mocno zagięty. Można wręcz stwierdzić, że załamuje się on niemal pod kątem 90 stopni. Jak przystało na flagowca, mamy tu Snapdragona 865 z modułem łączności 5G. Na pokładzie znalazło się 12 GB RAM i aż 256 GB na dane użytkownika. Niestety bez opcji rozbudowy poprzez slot microSD.

Matryca aparatu głównego to zestaw 108 Mpix (f/1.8 z OIS) + 16 Mpix układ z szerokim kątem + 8 Mpix teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym. To dobre parametry. Całość zamyka 3D ToF, a w roli modułu selfie Motorola przewidziała 25 Mpix kamerkę selfie, która jest ulokowana w dziurce w wyświetlaczu. Bardzo ładnie wygląda akumulator o świetnej pojemności 5000 mAh. EDGE+ wspiera też ładowanie zwrotne, co oznacza, że z użyciem Motoroli można na przykład naładować smartwatcha.

Czy Motorola EDGE+ pojawi się w Polsce?

Motorola EDGE+ rozebrana na części pierwsze

To, na co zwrócił uwagę PBKreviews, to użycie przez producenta ogromnej ilości kleju. To jedna z pierwszych rzeczy na jaką zwrócono uwagę w nagraniu. Wskazano też na to, że urządzenie powinno mieć stopień odporności IP68, choć producent reklamuje je tylko jako odporne na zachlapanie. Potwierdza się też, że tylna ściana wykonana jest ze szkła, a nie z tworzywa sztucznego. Taka plotka krążyła po internecie od pewnego czasu, a teraz wreszcie dysponujemy nie plotkami, a rzetelną informacją w tym temacie.

Aluminium, z jakiego zbudowano boczną ramę, to stop z serii aluminium 6000, które powinno zapewnić wytrzymałość na ewentualne obtarcia czy zadrapania. Zwrócono też uwagę na dobre rozłożenie podzespołów w odniesieniu do struktury płyty głównej. Moduł aparatu jest odpowiednio duży, a zapewnienie przerw między podzespołami powinno pomóc w schładzaniu smartfona przy pracy pod obciążeniem.

Ciekawostką jest malutki moduł wibracyjny. Tutaj jednak wstrzymałbym się z daleko idącymi wnioskami do pierwszych recenzji tego telefonu. Bateria jest – niestety – przyklejona, co znacząco utrudnia jej wymianę w warunkach domowych. Czy tego chcemy czy nie, gdyby coś stało się z Motką EDGE+ to raczej bez wizyty w serwisie się nie obejdzie. Gorąco zachęcam Was do zapoznania się z całym materiałem. Można z niego wyłowić sporo wiedzy o nowym flagowcu z logo Motoroli na obudowie 🙂

źródło: PBKreviews na YouTube, opracowanie własne