Samsung Galaxy Z Flip to najlepszy składak na rynku

Samsung Galaxy Z Flip
Samsung Galaxy Z Flip, fot. własne

Po kilku dniach z Samsungiem Galaxy Z Flipem przyszedł czas na małe podsumowanie. W końcu to jeden z najciekawszych smartfonów tego roku, ale czy jest jednocześnie po prostu dobrym urządzeniem na co dzień?

Na samym wstępnie, z chęcią odeślę Was do moich poprzednich wpisów o tym smartfonie. Tam rozwiałem najważniejsze wątpliwości:

O technologiach staram się pisać rzetelnie, ale przy tym nie unikam tekstów nacechowanych emocjonalnie, w których mniej jest cyferek, a więcej moich odczuć. Ten wpis zdecydowanie będzie należeć do drugiej grupy ponieważ…

Samsung Galaxy Z Flip – ja to chcę!

Składany smartfon koreańskiej firmy stał się moim ulubionym smartfonem 2020 i są obecnie naprawdę małe szanse, żeby coś innego zastąpiło go w tym rankingu.

Nie jest to zdecydowanie telefon idealny. Można przyczepić się do jego ceny, trwałości ekranu czy nawet tego, że kupując go trzeba zmienić sporo swoich nawyków. Prostym przykładem w moim przypadku jest Pokemon GO. Podczas grania dość sporo się chodzi. Dla bezpieczeństwa i wygody, lepiej nie mieć telefon cały czas na wierzchu. Normalne urządzenie blokuje, chowam do kieszeni, a gdy tylko go potrzebuję, wyciągam, odblokowuje ekran i gram dalej.

Samsung Galaxy Z Flip
Samsung Galaxy Z Flip, fot. własne

Tutaj jest całkowicie inaczej, ponieważ zamykanie telefonu za każdym razem mogłoby doprowadzić do prawdziwej furii. Z drugiej strony, wkładanie otwartego urządzenia do kieszeni może nie być najlepszym rozwiązaniem. Przy składanych smartfonach trzeba iść na pewne kompromisy i chociaż mogą to wydawać się błahe sprawy, każdy znajdzie coś co dla niego będzie irytujące.

Z drugiej strony, wystarczy schować go do kieszeni, żeby niemal całkowicie o nim zapomnieć. Sam noszę dość luźne jeansy, ale spodnie są coraz ciaśniejsze i na ulicach widzę sporo osób, którym telefony po prostu wystają. Nie dość, że wygląda to głupio, to jak obstawiam, jest dość niepraktyczne i niewygodne. Gdyby Z Flip kosztował 1/3 swojej ceny, sądzę że młodzież rzuciłaby się na niego masowo.

Poza tym jest to pod niemal każdym względem, bardzo dobry i mocny smartfon. Bateria mogłaby być większa, ale mi i tak starczała na cały nieco mniej intensywny dzień. To w miarę zadowalający wynik.

No i ten wygląd!

Powiedzcie mi, że się mylę, ale wielu z nas to gadżeciarze. Oczywiście nie każdy może sobie pozwolić na smartfon za ponad 6000 złotych, ale gdy składane urządzenia stanieją, zapewne mocno zyskają na popularności. To jest coś innego, coś przełamującego obowiązuje standardy, coś ciekawego.

Niech świadczy o tym fakt, że nigdy nie miałem tylu zapytań od znajomych o smartfona, co właśnie testując Z Flipa!

Model ten jest gadżetem, bardzo ładnym na dodatek. Wizualnie prezentuje się świetnie. Nie wiem czy postawiłbym go wyżej niż Motorolę RAZR, która jednak mocno stawia na emocje i wspomnienia, ale na pewno nie jest od niej brzydszy. To po prostu inne, równie atrakcyjne podejście do tematu składanych urządzeń.

Samsung Galaxy Z Flip
Samsung Galaxy Z Flip, fot. własne

Wiele osób w swoich wypowiedziach dawało do zrozumienia, że Galaxy Z Flip to dobry smartfon, ale dla kobiety. Skoro wygląda jak puderniczka, to facetowi nie przystoi go używać. No cóż, albo to oni się mylą, albo ja, ponieważ ja mógłbym używać tego modelu na co dzień.

Będąc z Wami całkowicie uczciwym, nie wybrałbym wersji różowej, ale czarną jak najbardziej. Jeśli nie jesteście przekonani, spróbujcie dorwać ją w jakimś sklepie na wystawie i sami oceńcie czy mam rację.

Samsung zrobił bardzo ważny krok na rynku składanych smartfonów

Tutaj również możecie się ze mną nie zgodzić, ale wydaje mi się, że Galaxy Z Flip to najważniejszy do tej pory składany smartfon na rynku. Nie jest to produkt idealny, ale jest znaczącym krokiem w rozwoju tego rynku.

Samsung Galaxy Z Flip
Samsung Galaxy Z Flip

No i najważniejsze jest to, że rozwiązuje dość poważny problem, czyli wielkość smartfonów. Tutaj mamy małe urządzenie z ogromnym ekranem, sytuacja win-win.

Mnie takie urządzenie przekonuje i jak tylko pojawią się jego tańsze wersje, poważnie zastanowię się czy postawić na smartfona z klapką. W końcu, ja uwielbiam małe telefony.