Włączniki B-Line – co warto o nich wiedzieć?

b-line łączność bezprzewodowa
Fot: producenta

Włączniki dotykowe cieszą się rosnącą popularnością konsumentów. Jest to akcesorium, które można kupić za niewysokie kwoty, a sprawia ono, że nasz dom może stać się nieco bardziej smart. Oto najważniejsze informacje, które pomogą Wam określić, czy b-line to rozwiązanie idealnie skrojone pod Was.

B-Line – podstawowe informacje

b-line WiFi
Fot: producenta

Warto rozpocząć od tego, że istnieje wiele różnych wersji włączników dotykowych. Niektóre z nich wymagają przewodu neutralnego (N) oraz przewodów fazowych. Warto jednak pochwalić innowacyjne rozwiązanie, jakie do swojej oferty wprowadziła firma Eco Power Energy. Ich włącznik dotykowy B-Line jest najprawdopodobniej pierwszą tego typu konstrukcją, która jest podłączana tylko i wyłącznie z wykorzystaniem przewodów fazowych. Jest to spore ułatwienie i znacząca oszczędność czasu. Zdecydowanie warto zastanowić się nad takim rodzajem włącznika.

Urządzenia tego typu przewijają się przez rynek już od kilku lat. Włączniki B-Line bardzo często można spotkać na przykład w niektórych sieciach hoteli. Za sprawą popularyzacji smart home oraz uproszczenia procesu konstrukcji, szklany włącznik dotykowy to coraz częstszy element wyposażenia nie tylko apartamentów, ale i zwykłych domów czy mieszkań. Urządzenia z logo B-Line można kupić już za 70-100 złotych, więc nie jest to wydatek, który obciążyłby Wasz portfel zbyt mocno.

Akcesorium montujemy do standardowej puszki 60 mm. Oczywiście, jeśli nie czujecie się na siłach i samodzielny montaż szklanego włącznika dotykowego Was przerasta, lepiej poprosić o pomoc kogoś, kto ma doświadczenie i wie, jak się za to zabrać od podstaw. Czy tego chcemy czy nie, nie każdy sprzęt smart home jest banalnie prosty w obsłudze. Czasem trzeba wykazać się czymś więcej niż wyjęciem urządzenia z pudełka, podpięciem go do prądu i naładowania. Szklany włącznik dotykowy B-Line to świetny przykład.

B-Line Eco Power Energy 1GW – specyfikacja techniczna

Włącznik B-Line pracuje pod napięciem 110-240V AC. Jego częstotliwość, to 50/60 Hz, a tolerancja spadku/wzrostu mocy waha się między -15% a +10%. To dość bezpieczne widełki, które sprawiają, że włącznik dotykowy jest odporny na ewentualne spadki i wzrosty napięcia w sieci elektrycznej. Urządzenie może pracować w niemal każdych warunkach, bowiem zakres wilgotności względnych waha się między 10% aż do 93%. Jeśli nie wiecie, jak zmierzyć ten parametr, polecam zainwestować w higrometr. Najtańsze sprzęty tego typu bez trudu kupicie nawet za 30 złotych, a dla alergików lub osób chorujących na choroby układu oddechowego wiedza o nawilżeniu powietrza jest bardzo ważna. Pomoże Wam ona także w wyborze nawilżacza powietrza.

Producent deklaruje, że ich szklany włącznik B-Line wytrzyma sto tysięcy cykli. Trudno to sprawdzić, więc pozostaje zaufać w te dane. Urządzenie wykonane jest ze szkła i tworzywa sztucznego. Precyzując, mamy tutaj dotykowy szklany panel, a oprawy wykonane są z tworzywa zbliżonego do plastiku. Pozytywnie zaskakuje wyposażenie B-Line’a w klasę szczelności IP45. Wymiary urządzenia, to 86x66x35 mm, a urządzenia – które możemy uznać za włączniki natynkowe – spełniają normę energetyczną A+.

Projektor zamiast telewizora: czy warto?

Jak obsługuje się włączniki szklane B-Line?

W dużym uproszczeniu, mamy tutaj trzy modele nawigacji. Pierwszy, to oczywiście szklana dotykowa płytka. W tym scenariuszu po prostu musimy podejść do urządzenia i tak samo, jak w tradycyjnym włączniku, przyciskamy płytkę. Zazwyczaj są to konstrukcje z jednym klawiszem, gdzie przyciśnięcie odpowiada za włączenie i wyłączenie światła. Jako, że konstrukcja jest szklana, lepiej okleić gadżet folią ochronną, dzięki czemu nie będzie on przejawiał dużych tendencji do palcowania się.

Czasem na rynku odnaleźć nieco bardziej zaawansowane włączniki, które mają rozbudowany system gestów. Działają one w taki sposób, że przejechanie palcem od góry w dół szklanej płytki pozwala przyciemnić światło, a odwrotny gest, czyli ruch palcem po płytce od dołu do góry sprawi, że w pomieszczeniu zrobi się jaśniej. Tutaj wiele zależy od tego, na jaki szklany włącznik dotykowy postawicie i jakich funkcji będziecie od niego oczekiwać.

Oczywiście kluczowym elementem nawigacji w smart-home pozostaje nasz telefon komórkowy. Wielu producentów włączników dotykowych ma różne aplikacje, które sprawiają, że – dzięki sieci WiFi – możemy szybko włączać/wyłączać oświetlenie w konkretnych pokojach. Eco Power Energy stawia na przykład na aplikację eWeLink, która pełni tę funkcję. Zaletą jest też to, że gdy będziemy poza domem i zauważymy, że zapomnieliśmy wyłączyć światło, to kilkoma prostymi gestami w smartfonie możemy szybko je zgasić.

B-Line a wyłącznik prądu na pilota

b-line aplikacja eWeLink
Fot: producenta

Dość ciekawym pomysłem jest dołączanie do zestawu pilotów, które czasem przybierają postać podobną do breloków. Raczej nie spodziewajcie się urządzenia o rozmiarach podobnych do pilota do smart TV czy dekodera DVB-T2. Urządzenie ma kilka przycisków, które możemy przypisać naszym szklanym włącznikom dotykowym w różnych pokojach. I tak, po odpowiedniej konfiguracji, kliknięcie na przykład na przycisk z cyfrą „1” wyłączy światło w kuchni, „2” w dużym pokoju a „3” w sypialni. Proste.

W kategorii ciekawostek warto też w tym miejscu poinformować Was o tym, że coraz częściej w skład zestawu sprzedażowego wchodzą adaptery LED, dzięki którym urządzenie, które pełni na przykład rolę włącznika schodowego będzie w pełni kompatybilne z najnowszymi żarówkami typu LED, których metoda działania jest zupełnie inna, aniżeli źródeł światła, które były na topie jeszcze 5 czy 10 lat temu.

Włącznik dotykowy szklany – warianty

Najważniejsza kwestia to przywołane na samym początku tekstu metody montażu. Niektóre włączniki wymagają przewodu neutralnego. Co by nie mówić, instrukcja montażu takiego sprzętu zawsze będzie nieco bardziej skomplikowana, choć – jak najbardziej – do przejścia. Włączniki dotykowe zgarniają bardzo przychylne opinie. Klienci szybko docenili ich elegancję oraz możliwość stosowania ich jako włączników natynkowych – to kolejny atut.

Warto też poinformować Was o tym, że możemy podzielić te urządzenia według tego, czy jest to włącznik pojedynczy czy podwójny. Tutaj każdy musi już określić się indywidualnie i ocenić, który będzie lepszym wyborem do Waszego domu czy mieszkania. Dzięki odporności na niekorzystne warunki atmosferyczne, spotyka się czasem włączniki ogrodowe, z których pomocą można bez trudu nawigować na przykład światłem na balkonie czy w altance.

B-Line a smart home

Dobry włącznik to taki, którego funkcjonowanie potrafi wyjść ponad aplikację. Z tego względu polecam Wam patrzeć na to, czy włącznik dotykowy szklany jaki się Wam marzy jest kompatybilny z Asystentem Google oraz Alexą. Wiadomo, w polskich realiach o wiele większym atutem będzie Asystent Google, bo wspiera on język polski. Alexa to melodia przyszłości, która o wiele większą popularność ma na przykład w Europie Zachodniej, na przykład w Wielkiej Brytanii czy Niemczech.

Jeśli Amazon wprowadzi wsparcie dla języka polskiego, to bez chwili zawahania będzie można wybierać włącznik WiFi, który będzie zgodny z tym asystentem. Na ten moment – jak pisałem wcześniej – raczej celowałbym w Asystenta Google. Włączniki dotykowe to rozwijający się rynek, który w bliskiej przyszłości może przeżywać swoje najlepsze czasy. Przytaczany w tekście wielokrotnie włącznik B-Line jest tego świetnym przykładem.

Łączy on w sobie atrakcyjną ceną, prosty montaż, wspiera komunikację bezprzewodową z wykorzystaniem sieci WiFi, a dedykowane oprogramowanie jest kompatybilne z Asystentem Google. Jeśli udzielicie eWeLink odpowiednich uprawnień, to będziecie mogli włączać/wyłączać światło wydając urządzeniu polecenie „OK Google”. To użyteczne rozwiązanie, które zdecydowanie warto docenić. Dotykowy włącznik szklany to inwestycja, jaką wkrótce będę chciał wdrożyć u siebie. O efektach poinformuję Was w odrębnym wpisie 🙂

w oparciu o dane ze strony producenta: Eco Power Energy, opracowanie własne