Nawilżacz powietrza: co daje i czy warto go kupić

nawilżacz powietrza ranking
Fot: Pixabay

W sezonie grzewczym wielu z nas doświadcza problemów z zatokami czy układem oddechowym. Warto wiedzieć, że czasem mogą one wynikać ze zbyt małej wilgotności powietrza w pomieszczeniu, w którym przebywamy. I właśnie ten problem ma rozwiązać nawilżacz powietrza. Czy warto go kupić?

Co daje nawilżacz powietrza?

Można powiedzieć, że nawilżacz to taka trochę broń obusieczna. Z jednej strony, możemy szybko się nim podratować i zwiększyć wilgotność względną w pokoju, ale – z drugiej strony – warto wiedzieć, że nie powinno się przesadzać, bowiem zbyt duży poziom wilgotności powietrza może też negatywnie odbić się na naszym zdrowiu. Starsi czytelnicy być może pamiętają, że kiedyś, w czasach, gdy internet dopiero wchodził do powszechnego użytku, często zdarzało się, że rolę nawilżacza powietrza pełniła położona na kaloryfer, wilgotna ścierka lub ręcznik.

Xiaomi ma zasłony, które poprawią jakość powietrza

Na szczęście świat poszedł do przodu i już nie musimy uciekać się do takich sposobów. W miarę dobry, należycie wywiązujący się ze swojej roli nawilżacz można kupić nawet i za 100-200 złotych. Powiedzmy sobie szczerze, nie jest to oszałamiająca kwota. Właśnie z tego względu nikogo nie powinna dziwić rosnąca popularność tego typu sprzętów. Oczywiście są też urządzenia klasy Premium, które potrafią kosztować grubo ponad tysiąc złotych, jednak nie będę zdziwiony, jeśli wielu z Was wystarczy trochę prostszy, a zarazem tańszy model.

Jak nawilżyć powietrze w domu używając nawilżacza powietrza?

Kluczowym elementem pozostaje oczywiście woda. Typowy nawilżacz powietrza ma na wyposażeniu pojemnik na wodę oraz układ zasilający. Dalsze różnice zazwyczaj zależą od ceny i producenta, na którego się zdecydujemy. Coraz częściej zdarza się, że tego typu urządzenia są dodatkowo wyposażone w filtry oczyszczające powietrze i filtry cyrkulacyjne, które mają za zadanie równomierne rozprowadzanie pary wodnej w powietrzu.

Pojemnik musimy napełnić wodą, a następnie – po włączeniu sprzętu – trzeba chwilę odczekać, aż para zostanie rozprowadzona poprzez specjalną dyszę. W najtańszych urządzeniach, które noszą nazwę nawilżaczy parowych wykorzystywany jest właśnie ten schemat. Czasem pojawia się jeszcze dedykowany silnik, który pomaga w równomiernym rozprowadzaniu pary po pomieszczeniu. Tutaj wiele zależy już od naszego budżetu i oczekiwań.

Nawilżacze ewaporacyjne dodatkowo „zasysają” suche powietrze, które jest gromadzone przez matę ewaporacyjną. W to miejsce do pomieszczenia, gdzie pracuje takie urządzenie dostajemy powietrze, które jest dodatkowo oczyszczone i nawilżone. Tego typu urządzenia można kupić już za 300-500 złotych. Jeśli zależy Wam zwłaszcza na tej dodatkowej filtracji, to na pewno warto przemyśleć tę inwestycję.

Czujnik jakości powietrza: jak działa i czy warto go mieć?

Na rynku można też spotkać nawilżacze ultradźwiękowe. Koniecznie powinniście pamiętać o tym, że te urządzenia wymagają do działania wody destylowanej. Nie powinno się używać wody kranowej, bowiem może to zaszkodzić naszemu zdrowiu. Mechanizm działania opiera się na rozbijaniu wody na drobne cząsteczki za pomocą ultradźwięków. Dla ludzi są one najcichszymi z nawilżaczy, jednak jeśli macie w domu zwierzęta, lepiej pomyślcie nad jakimś innym sprzętem.

Na co szkodzi suche powietrze?

Warto rozpocząć od tego, że rekomendowany poziom wilgotności w pomieszczeniu powinien mieścić się między 40 a 55%. Niektóre źródła podają, że te widełki mogą wahać się między 40 a 60%. Jeśli nie wiecie, jak szybko sprawdzić, czy mieścicie się w normie, to pozostaje mi gorąco zachęcić Was do zakupu higrometru. Nie jest to droga inwestycja, bowiem nie powinna ona kosztować Was więcej niż 20-50 złotych, w zależności od wersji, jaką wybierzecie. Higrometr można bez trudu kupić w sklepach RTV/AGD.

Zbyt niski poziom wilgotności powierza może spowodować szereg komplikacji zdrowotnych, w tym:

  • wysychania skóry,
  • problemów z przesuszonymi błonami śluzowymi,
  • problemów z gardłem i krtanią,
  • wystąpienia suchego kaszlu,
  • nieżytu nosa i problemów z górnymi drogami oddechowymi,
  • przesuszenia włosów.

Część źródeł wskazuje też na zbyt suche powietrze jako na przyczynę zwiększonej podatności na infekcje wirusowe i bakteryjne. Warto też pamiętać o tym, że takie warunki mogą zaszkodzić wyposażeniu naszych domów i mieszkania, ze szczególnym naciskiem na powierzchnie wykonane z drewna. Jak sami widzicie, lista możliwych komplikacji zdrowotnych jest pokaźna.

Zbyt wilgotne powietrze w domu – konsekwencje

Radzę Wam pamiętać o tym, że nawilżacz powietrza nie jest lekiem na całe zło tego świata. Tak samo, jak z wieloma innymi urządzeniami, tutaj również trzeba zachować czujność, bowiem dopuszczenie do zbytniego zawilgocenia powietrza może negatywnie odbić się na Waszym zdrowiu. Raz jeszcze wracamy tu do higrometru, który pozwoli Wam dokładnie monitorować poziom wilgotności.

Zbyt wilgotne powietrze w pomieszczeniu może dawać następujące objawy:

  • pojawienia się pleśni i grzybów,
  • bólów mięśniowych,
  • zapalenia zatok,
  • bólów mięśniowych,
  • zaognienia objawów chorób o podłożu reumatycznym,
  • infekcji skóry,
  • pogorszeniu samopoczucia.

Jak zbyt suche powietrze szkodzi zwłaszcza meblom drewnianym, tak zbyt duże stężenie wilgoci ma negatywny wpływ na urządzenia metalowe, które mogą przejawiać tendencje do zbyt szybkiego łapania korozji. Nie zaleca się też dużego zwiększania poziomu wilgotności w pomieszczeniach, które wcześniej miały problem z grzybami. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że nadmierny poziom wilgotności to jak zapraszanie grzyba do naszego domu czy mieszkania. A nie jest to rywal, którego łatwo się później pozbyć.

Tani ekspres do kawy ze spieniaczem (TOP5)

Nawilżacz powietrza: czy warto go kupić?

Jak możecie sami wywnioskować, zwycięzca tego tekstu jest tylko jeden: higrometr 🙂 Jaki nawilżacz powietrza kupić? Przed wydawaniem paruset złotych na urządzenie, które mogłoby nawilżyć powietrze w Waszych domach, lepiej rozpocząć od małej inwestycji za 20-50 złotych w sprzęt, który będzie monitorował kluczowe parametry. Jeśli już je przeanalizujecie i będziecie korzystali z nawilżacza powietrza roztropnie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby nieco wspomóc się nim w okresie grzewczym.

Zbyt niski poziom wilgotności to problem zwłaszcza na blokach. Mogę coś o tym powiedzieć, bowiem w chwili pisania tego tekstu właśnie walczę z tymi wszystkimi problemami, które wynikają z tej otaczającej nas suchości. Ciekawe urządzenia, które dobrze wywiążą się ze swojej roli kupicie już za 100-200 złotych. Oczywiście mówimy tu o podstawowych wersjach nawilżaczy. W zimie nie powinno być absolutnie najmniejszego problemu ze znalezieniem ciekawych konstrukcji w dowolnym eletromarkecie. Na zakończenie tego wpisu mam jeszcze dla Was pewien sposób, który dodatkowo może pomóc w odpowiednim nawilżeniu powietrza 🙂 Bo na Cododomu.pl zachęcamy Was nie tylko do wydawania pieniędzy, ale i stawiamy na rozwiązania darmowe, a praktyczne.

Domowe sposoby na nawilżenie powietrza

Pamiętacie, jak w poprzednich akapitach pisałem Wam, że kiedyś wystarczyło położyć wilgotny ręcznik na letni kaloryfer? W sumie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować ten sposób teraz. Oczywiście, jego zasięg oddziaływania będzie raczej niewielki, zwłaszcza względem nawilżacza powietrza, jednak na pewno warto spróbować. Wiele gospodyń domowych rekomenduje też wieszanie prania na domowej suszarce na noc. To kolejna z tych „babcinych” metod 🙂 Oby tylko to pranie zbyt mocno nie pachniało proszkiem do prania.

Dobrze może podziałać też inwestycja w rośliny domowe. Oczywiście, nie wszystkie, jednak często można usłyszeć, że paproć, mięta czy fikus mogą pomóc zwiększyć wilgotność względną na pewnym obszarze domu. Jako, że lubię pić miętę, rok temu spróbowałem tego sposobu (nie ma to jak samodzielnie zerwane listki mięty do naparu) i muszę odnotować, że jako stary zatokowiec, który rok w rok walczy ze zbyt suchym powietrzem w domu, czułem się nieco lepiej.

Warto też monitorować nie tylko wilgotność względną w pomieszczeniu, ale i temperaturę czy ciśnienie. O odpowiednich akcesoriach, które potrafią łączyć się z naszymi smartfonami, by na bieżąco pokazywać nam kluczowe dane można oczywiście przeczytać u nas na stronie.