Rynek smartfonów w 2020 r. doczeka się sporych spadków

Smartfony
Smartfony, Fot. Gian Cescon (Unsplash)

W tym roku sprzedaż smartfonów prawdopodobnie spadnie, a głównym winowajcą takiej sytuacji jest koronawirus.

Niezależnie od tego czy przejmujecie się tematem koronawirusa czy nie, trzeba przyznać, że ma on wpływ nie tylko na życie ludzi, ale także świat technologii. Nie tak dawno z jego powodu zostały odwołane targi MWC w Barcelonie, a na naszym lokalnym podwórku podobny los spotkał IEM w Katowicach. Według prognoz analityków z IDC, również rynek smartfonów mocno ucierpi na tej epidemii.

W pierwszej połowie roku przewidywany jest spadek sprzedaży smartfonów na świecie względem roku poprzedniego o 10,6%. Najgorzej będzie w pierwszym kwartale (-14,5%), ale i kolejny nie zapowiada się zbyt dobrze dla producentów (-6,9%). Sytuacja ma się unormować w drugiej połowie roku, dzięki czemu sprzedaż może wzrosnąć analogicznie o 1,8 oraz 8%. Najgorsza sytuacja jest oczywiście w Chinach, gdzie spadek za pierwszy kwartał 2020 może wynieść nawet 40%.

W trzecim kwartale 2019 przewidywano sprzedaż w 2020 na poziomie 1,403 miliarda urządzeń, ale obecne prognozy zatrzymują się na 1,339 mld. Jeśli tak będzie wyglądać sytuacja, wynik za cały rok będzie gorszy o 2,3% w stosunku do 2019. Analitycy zakładają, że epidemia zostanie zażegnana w ciągu kilku miesięcy, dzięki czemu w 2021 roku producenci będą mogli liczyć na wzrost sprzedaży wynoszący nawet 6,3 procent. Za taką poprawę wyników ma być odpowiedzialna technologia 5G, która stanie się dużo popularniejsza.

Głównym winowajcą jest koronawirus, przez którego występują utrudnienia w dostępności i dostawie części. Ponadto wiele fabryk jest zamkniętych od tygodni, co znacząco wpływa na ilość wyprodukowanych urządzeń. Jak wiemy, zdecydowana większość produkcji znajduje się w Chinach, a to właśnie ten kraj został najmocniej dotknięty epidemią.

Ta sytuacja może mieć jeszcze wiele konsekwencji dla rynku smartfonów, jak chociażby opóźnienia w premierach nowości, braki dostępności najpopularniejszych modeli czy nawet wzrost cen, ze względu problemy z zaopatrzeniem i zwiększeniem kosztów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak szybko uporamy się z epidemią.

Źródło: IDC via GSMArena